13.02.2015

10 kg mięśni. plus 10 do pewności siebie





Najważniejsze, że obecnie czuję się  bardzo dobrze w swoim ciele i podobam się sobie. I o to mi chodziło! - Piotrek, 32 lata

fot. archiwum prywatne Piotrka

Niedawno opisywaliśmy niezwykłą przemianę Adama, który zgubił zbędne 17 kg. Ale z trenerem SZTUKI ŻYWIENIA współpracują też osoby, które wcale nie muszą schudnąć. Niektórzy chcą przybrać kilka kilogramów!


Dla wielu facetów zbudowanie mięśni wydaje się prawie niemożliwe. I nie chodzi tu tylko o fizyczne ograniczenia, ale natłok informacji. Do wyboru jest przecież tyle diet, programów treningowych i suplementów. Trudno oddzielić ziarno od plew, a tym bardziej wybrać metodę, która będzie dla nas najlepsza i możliwa do zastosowania.

Nie ma jednej złotej zasady budowania mięśni i zdrowej, sportowej sylwetki. Cel można osiągnąć stosując różne jadłospisy i ćwiczenia. Natomiast pewne jest, że w większości przypadków zaczynamy „mali”, nie tylko pod względem fizycznym... Będąc niepewni siebie pragniemy zbudować silne, zdrowe ciało, które pozwoli nam iść naprzód. Ciało, które zmieni sposób, w jaki postrzegają nas inni i jak my patrzymy na świat.

Z odpowiednim wsparciem i narzędziami możemy osiągnąć cele oraz nauczyć się, jak raz na zawsze zmienić nie tylko swoją sylwetkę. Spójrzmy, jak to udało się naszemu bohaterowi, który zbudował zarówno 10 kg jak i pewność siebie.

Od początku celem 32 letniego Piotrka było zbudowanie umięśnionej sylwetki. Oczywiście chciał zrobić to w zdrowy sposób, a przy tym zdobyć cenną wiedzę i umiejętności. W związku ze stylem życia i pracą wolał ćwiczyć w domu. Efekty?

Zaczęliśmy od wagi <65 kg, by po 7,5 miesiącach osiągnąć cel przekraczając 75 kg. To był moment, kiedy dalszy przyrost kg skutkowałbym także niepotrzebnym przyrostem tkanki tłuszczowej. Dlatego po osiągnięciu celów, Piotrek przeszedł do fazy pielęgnacji rezultatów i łagodnej utraty tkanki tłuszczowej. Zobaczmy, co kryje się za tak imponującą przemianą Piotrka.

MOTYWACJE

MBT: Napisz proszę parę zdań o sobie. Jaka jest Twoja historia?

Piotrek: Od małego uprawiałem różne sporty, zawsze czułem się w tym dobrze. Potem jednak przestałem robić to regularnie i mimo, że zawsze byłem szczupły – czułem, że zainteresowanie zdrowym odżywianiem, sportem i sprawnością to jest droga, na którą muszę wrócić – droga, którą chcę podążać w przyszłości, aby sprawić, że to ja osobiście jestem odpowiedzialny za to, jak wyglądam, co robię, czy jestem zdrowy i jak się czuję.

MBT: Co Cię zmotywowało, żeby rozpocząć współpracę z trenerem SZTUKI ŻYWIENIA?  

Piotrek: Tak jak wspomniałem na początku, od zawsze uprawiałem amatorsko różne sporty od zespołowych po indywidualne. Pomimo, że zawsze byłem szczupły, to po trzydziestce moje zainteresowania poszły mocno w stronę zdobywania wiedzy na temat zdrowego odżywiania, stylu życia, wiedzy i świadomości z tym związanej. Po pewnym czasie stwierdziłem jednak, że w natłoku tej wiedzy – branej często z Internetu z niewiadomych źródeł – potrzebuję kogoś, kto mi to wszystko poukłada, takiego przewodnika, który odpowie na moje wątpliwości i odpowiednio pokieruje. Wtedy trafiłem na SZTUKĘ ŻYWIENIA. Przeczytałem na czym polega program i stwierdziłem, że to jest dokładnie, to czego szukałem.

OSIĄGNIĘCIA PIOTRKA

MBT: Jakie cele udało się osiągnąć? Na jakich polach zobaczyłeś największe zmiany?

Piotrek: Myślę, że po programie SŻ osiągnąłem zmiany na każdym polu. Fizycznie: stałem się o wiele sprawniejszy, bardziej wytrzymały, silniejszy, lepiej zbudowany. Psychicznie: stałem się pewniejszy siebie, spokojniejszy, dojrzalszy. Wiedza i umiejętności: ogólnie mówiąc zdobyłem bardzo dużo wiedzy na temat strategii i nawyków zdrowego odżywiania.

MBT: Udało Ci się zbudować zupełnie inne ciało, ale oprócz kilogramów czystej masy mięśniowej wrosła także Twoja sprawność. Od jakich wyników zaczynałeś i do jakiej formy doszedłeś?

Piotrek: Tu sprawa była o tyle trudniejsza, że cały trening wykonuję w domu, nie mając do dyspozycji profesjonalnych sprzętów. Dlatego bardziej skupiłem się na całościowym podejściu, żeby ogólnie wzmocnić całe ciało, więc te ćwiczenia były różne. Robię dwa razy więcej pompek niż na początku. W domowych warunkach doszedłem na spokojnie do 81 kg w martwym ciągu robiony w paru seriach. Ogólnie mam progres we wszystkich ćwiczeniach, jakie wykonuję i mniej się męczę niż na początku.

MBT: Czy znajomi zauważyli zmiany? Komentowali Twoją sylwetkę?

Piotrek: Tak, zmiany są widoczne gołym okiem, więc komentarze były pozytywne.


wzrost
177 cm


PRZED
PO
szyja
38
39
ramiona
112
118
klatka
93,5
102
talia
81
84
biodra
89
93.5
ramię
29,5
33/34
udo
52/53
57
łydka
39
39,5

MBT: Jakie największe korzyści odniosłeś na polu zdrowia?

Piotrek: Poprawa ogólnej odporności. Czuję się silny i zdrowy, nie doskwierają mi przeziębienia, opryszczka, katar itd. które to przed programem czasami występowały. Następnie uregulowany sen (wcześniej miałem problemy ze snem, nieraz był chaotyczny i budziłem się zmęczony) – teraz zasypiam praktycznie od razu, czuję się wypoczęty i rześki.

MBT: Opowiedz proszę o „transformacji” na polu psychiki, którą przeszedłeś.

Piotrek: Przed programem byłem trochę zagubiony, niepewny siebie. Poprzez różne strategie, upór i dyscyplinę ćwiczeń, naukę wdrażania nawyków żywieniowych, czuję, że moja pewność siebie skoczyła sporo do góry. Poprzez treningi siłowe na pewno wzrósł mi poziom testosteronu, to się czuje. Poprzez treningi relaksacyjne zyskałem spokój i pogodę ducha, a wiedza, którą nabywałem i testowałem na własnej skórze przez te miesiące pozwoliły mi uzyskać to, co chciałem, aby samemu regulować i rozwiązywać problemy i wątpliwości w kwestiach żywieniowych, sportowych oraz zdrowotnych, które mogą się pojawić w przyszłości. Wiem, że poprzez zdobyte narzędzia i wiedzę mogę wyglądać jak zechcę, w każdej chwili mogę dokonać zmian w zdrowy sposób. Ale najważniejsze, że czuję się obecnie bardzo dobrze w swoim ciele i podobam się sobie i o to mi chodziło!


Dla chcącego nic trudnego - trening w domu ze
sztangą też jest możliwy! (fot. archiwum prywatne Piotrka)

MBT: W jaki sposób pomógł Ci program? Czego nauczył? Jakie są według Ciebie plusy i minusy?

Piotrek: Dzięki programowi zyskałem wiedzę potrzebną do życia w zdrowiu i osiąganiu sportowych lub sylwetkowych celów. Teraz wiem, co robić, aby w zdrowy sposób zyskać na masie mięśniowej bez wzrostu tkanki tłuszczowej. I w drugą stronę. Wiem, co robić, aby mądrze tracić tkankę tłuszczową. Nauczyłem się wielu nowych ćwiczeń, często trudnych technicznie do wykonania (w tym pomocne są filmy instruktażowe, opisy). Wiem, jak odżywiać się zdrowo bez liczenia kalorii. Są takie sposoby, dzięki którym zdrowe odżywianie staje się przyjemnością, a nie stereotypową „dietą” z wyrzeczeniami. Ogromnym plusem jest to, że cała ta wiedza opiera się na samodoświadczaniu jej i nauce nawyków, które wchodzą człowiekowi w krew. Dzięki temu wszystko pozostaje na długie lata.


PROGRAM

MBT: Czy w porównaniu z innymi doświadczeniami program SŻ jest trudny?

Piotrek: Program jest przeznaczony dla osób, które naprawdę chcą dokonać w swoim życiu pozytywnych zmian. Najlepsze efekty uzyskuje się uczestnicząc w nim na 100% zaangażowania i czasu. Jednak w programie wszystko jest elastyczne i da się dostosować do możliwości danego człowieka. Dla mnie osobiście program był dość wymagający, ale po jakimś czasie staje się on częścią nowego życia, planu dnia, a efekty dodają skrzydeł.

MBT: Nasza współpraca była oparta o kontakt online. Jak oceniasz organizację, komunikację, sposób przestawiania zagadnień, ćwiczenia, wyjaśnienia itd.?

Piotrek: Współpraca była na bardzo dobrym poziomie, mnóstwo wspólnej korespondencji i odpowiedzi na nurtujące pytania, a także sympatyczne rozmowy telefonicznie pozwalające jeszcze lepiej się poznać.

MBT: Jak oceniasz plan żywieniowy i treningowy?

Piotrek: Właśnie tak powinna przebiegać nauka zdrowego żywienia – na doświadczaniu wszystkiego na własnej skórze, obserwacji i wdrażaniu nawyków, dzięki temu człowiek staje się świadomy i poradzi sobie w każdej sytuacji. Plan treningowy jest elastyczny, dostosowany do możliwości danego człowieka. Jest całe mnóstwo różnego rodzaju ćwiczeń, więc jeśli był jakiś problem, można było zastępować jakieś ćwiczenie alternatywnym.

MBT: Co Cię najbardziej do tej pory zdziwiło, zaskoczyło?

Piotrek: Efekty po nauce nawyków – dzięki temu uzyskuje się fundament wiedzy zdrowego odżywiania.

MBT: Jeśli znajomi pytaliby o opinię, co byś powiedział?

Piotrek: Jeśli naprawdę chcesz zrewolucjonizować myślenie o zdrowym odżywianiu połączonym z uprawianiem sportu i jesteś gotowy się w to zaangażować, to program SŻ jest strzałem w dziesiątkę.

fot. archiwum prywatne Piotrka

MBT: Jakie są Twoje ulubione produkty i dania oraz odstępstwa od planu?

Piotrek: Lubię superszejki, których tworzenie na zasadach SŻ ogranicza jedynie wyobraźnia – są teraz jednym z moich codziennych posiłków. Ulubione odstępstwa to dobra czekolada (czyli taka która ma w składzie max 3 składniki) i dobre żelki :-)

MBT: Jakie suplementy uważasz za najważniejsze?

Piotrek: Myślę, że każdy suplement jest ważny, jeśli ma nam uzupełnić braki, co do których mamy pewność. Witaminy, minerały, tłuszcze – każdy z nich spełnia swoją pozytywną rolę na działanie organizmu.

MBT: Jakiego rodzaju treningi, ćwiczenia lubisz najbardziej?

Piotrek: Tu każdy znajdzie coś dla siebie, w zależności od dnia i potrzeb. Czasami lubię treningi siłowe, walkę na drążku hartująca ducha, a czasami aktywność na powietrzu np. marsze z obciążeniem.

MBT: Jedna rada dla osób, które chcą być w dobrej formie / zmienić swoje żywienie itp.?

Piotrek: Jedz nieprzetworzoną żywność.

MBT: Jakie masz dalsze plany, cele, marzenia?

Piotrek: Dalej regularnie ćwiczyć, uprawiać różne sporty i stosować zasady zdrowego odżywiania, które wiem, że już zawsze będą częścią mojego życia.

 
fot. archiwum prywatne Piotrka

Podziwiam Piotrka ze dokonanie tak wielu zmian, konsekwencję, otwartość, pasję i szczerą chęć pomocy innym. Dzięki takiemu podejściu osobisty sukces może zamienić się w sukces innych.

Marcin Bończa-Tomaszewski



„Potrzebujesz pomocy trenera przy wprowadzaniu skutecznych zmian?
Zapisz się na listę VIP do programów na 2017 rok
>>> KLIK <<<
Niezależnie, jaką drogę wybierzesz, zastosowanie wskazówek
SZTUKI ŻYWIENIA I TRENINGU pomoże Ci rozwiązać problem.



HISTORIE OSÓB, KTÓRE OSIĄGNĘŁY SUKCES
Pomaganie w dążeniu do celów przynosi ogromną satysfakcję. Dlatego stworzyliśmy programy ONLINE oraz oparte na kontakcie bezpośrednim. Bez względu na specyfikę przynoszą efekty – najlepszym dowodem jest zadowolenie wielu osób. Zajrzyjmy za kulisy i oddajmy głos tym, którzy odnieśli sukces.

„Pozbyłem się ogromnej części tkanki tłuszczowej, znacznie poprawiając swój wygląd w moich oczach. Uzyskałem budowę ciała, która mi się podoba, a ponadto jest funkcjonalna, dostosowana do moich wspinaczkowych zainteresowań. I najważniejsze, diametralnie poprawiła się moja kondycja i samopoczucie. Czuję się dużo zdrowszy, bystrzejszy, weselszy i mam zdecydowanie więcej energii na co dzień. Jednocześnie nauczyłem się obowiązkowości i trzymania się zasad, których kiedyś z lubością unikałem. Odkryłem w sobie bardzo silną wolę, która potrzebowała jedynie solidnego fundamentu i konkretnego celu, do którego mogłaby prowadzić. Program pomógł mi w dwójnasób – doskonale wpłynął na moją fizyczność i jednocześnie pomógł mi pozbyć się moich demonów. Program SŻ jest najpoważniejszym, wymagającym i najbardziej skutecznym przedsięwzięciem tego typu, za jakie zabrałem się w życiu. Z tego powodu zawsze mówię, że polecam SŻ bezwarunkowo.” /więcej/
Adam, 30 lat

„Byłem na początku treningów przygotowujących do wiosennego wyjazdu. W trakcie miałem jeszcze wystartować w zawodach. Chciałem dostosować żywienie do obciążeń treningowych, a także zgubić parę kilo wagi i tkanki tłuszczowej, bez kontuzji i spadku siły. Chciałem, aby plan treningowy był dopięty żywieniem i suplementacją. (…) Oprócz spadku tkanki tłuszczowej i wagi, polepszenie regeneracji, wzrost siły i wytrzymałości. Zmieniłem swoje nawyki żywieniowe i utrzymuję je do dzisiaj.” /więcej/
Mariusz Bartosiewicz

„Ćwiczyłem na siłowni już wiele lat, ale bez satysfakcjonujących rezultatów. Chciałem, żeby ktoś mi pomógł z moim żywieniem i suplementacją. (…) Zgubiłem 7 kg i moje ciało zaczęło świetnie wyglądać. Zarysowały się mięśnie, straciłem zbędny tłuszcz. Ludzie widzieli zmianę. Mówili, że świetnie wyglądam. Gorąco polecam współpracę. To program dla ludzi, którzy chcą coś osiągnąć.” /więcej/
Piotr, 38 lat

„Nie mam problemu z aktywnością i nowymi nawykami. Nie tylko ja, ale i cała rodzinna zmieniła zwyczaje żywieniowe. Czasami robimy sobie jeden wieczór ,,szaleństwa’’, ale następnego dnia rano wracamy do śniadania, obiadu, kolacji. Mam już w głowie patenty, co zrobię jak zapomnę przygotować jedzenie albo coś mnie zaskoczy. Nie mam tabelki z gotową dietą, wiem jak wybierać odpowiednie produkty i komponować posiłki, a ćwiczenia stały przyjemnością. Ostatni raz ważyłem tyle 12 lat temu. Jeszcze nigdy w życiu nie byłem w tak dobrej formie.” /więcej/
Łukasz, 34 lata

„Żywienie - nie pamiętam już nawet jak to było, gdy nie przywiązywałem do tego uwagi. Program naprawdę uczy, a nie zamyka w ramy jakiejś diety cud. Trening - wiele się nauczyłem, jestem w stanie kontrolować przygotowania i zbudować życiową formę. Wszystkie zmiany są stopniowe i powolne, co czyni je zmianami na stałe, a nie tylko na potrzeby cyklu treningowego lub wyjazdu. Cały świat powinien się dowiedzieć o SZTUCE ŻYWIENIA!” /więcej/
zwycięzca m.in. Pucharu Polski w bulderingu
 zawodnik Kadry Narodowej

„Wraz z nowymi nawykami czuję się wolny i pewny swoich działań. Wierzę, że współpraca z Marcinem pozwoli mi pozostać zdrowym i sprawnym. (…) Jak określiłbym SZTUKĘ ŻYWIENIA w trzech słowach? Skuteczna, nieskomplikowana, elastyczna.” /więcej/
jeden z czołowych wspinaczy sportowych


„Marcin Bończa-Tomaszewski jako trener podołał wszystkim postawionym przeze mnie wyzwaniom i od razu wzbudził moje zaufanie. Proces zmiany był powolny, ale muszę przyznać, że już od początku byłem zszokowany efektami i ich wpływem na moje życie. Mam inne nawyki, wiele się nauczyłem, a co najważniejsze, odmieniło się moje podejście do myślenia o samej zmianie sposobu żywienia jako reżimie, rygorystycznej diecie. Poza tym kilka miesięcy temu miałem poważny wypadek wspinaczkowy. Z pomocą SZTUKI ŻYWIENIA, sprytnie ułożonego i zindywidualizowanego planu udało mi się wrócić do aktywności.” /więcej/
highliner, wspinacz
 profesjonalny Slackline-Rigger
licencjonowany sędzia i instruktor WSFed


 „Czułam wsparcie trenera i to, że mogę na nim polegać.  Wsparcie, dzięki któremu potrafiłam uwierzyć w siebie. To jest niesamowity komfort. Poza tym indywidualne podejście jest nieocenione. Myślę, że takiego nigdzie nie uda się znaleźć.” /więcej/
K. 33 lata

„W marcu, na początku współpracy ważyłam 108 kg. Do lipca tego samego roku straciłam 13 kg. Polepszyła się znacząco moja kondycja, samopoczucie. Przestały mnie boleć stawy, kolana. Poprawiły się także badania. (…) Zyskałam większą świadomość w wyborze produktów żywieniowych. Wiem, jak robić zakupy. Zyskałam lepszą znajomość własnego ciała i psychiki. Żadna dieta, tylko nowy styl żywienia. Programy to połączenie skuteczności, stanowczości bez rygoru. Jest w nim dużo indywidualnej elastyczności.”/więcej/
Elżbieta, 52 lata

„Do przystąpienia do programu skłoniło mnie zdrowie, wyniki badań, zwłaszcza cholesterolu. Próbowałam je poprawić, ale poniżej 260 nie mogłam zejść. Lekarz powiedział, że będę musiała zażywać leki, czego nie chciałam. Efekt współpracy był niespodziewany. Nie pamiętam tak dobrych wyników cholesterolu. Spadł do 216, poprawiły się również inne zmienne.” /więcej/
Ewa, 58 lat

„Zyskałam świadomość i dużo wiedzy. I podbudowę psychiczną, która pomogła w trudnych momentach. Czułam, że plan jest „szyty na miarę”. To było bardzo dobre, dawało mi poczucie ‘zaopiekowania’, zwiększało wiarę w sukces. Energia i entuzjazm, z jakimi Marcin Bończa-Tomaszewski podchodzi do swojej pracy – to się udziela klientom. (…) /więcej/
Gabriela, 31 lat

„Rewelacyjne i mega szybkie postępy. Muszę przyznać, że trening został ułożony tak, że nawet jak mi się nie chciało, to zawsze byłam w stanie wykrzesać na tyle energii żeby go jednak zrobić. Dawkowanie suplementacji okołotreningowej, to jest strzał w dziesiątkę jak dla mnie.(…) Naprawdę dalej nie mogę wyjść z podziwu, w jakim stanie są moje włosy i paznokcie. System jednej zmiany w czasie jest całkiem sprytny. Faktycznie, wcześniej zawsze miałam podejście że jak już zmieniam, to wszystko na raz i to faktycznie było trudne. O wiele łatwiej zmieniać jedną rzecz na raz. Eksperymentowanie z tym, co mi pasuje i co na mnie działa - niby się o tym czyta wszędzie, ale jakoś nie bierze się tego na serio. I do tego porcje jedzenia i fakt, że niczego nie trzeba liczyć.” /więcej/
Agnieszka, 30 lat

„Współpraca żywieniowa to klucz do sukcesu. Profesjonalizm i bardzo poważne podejście do zawodnika, osoby.(…) Jeśli zastanawiasz się nad współpracą, to miej świadomość, że musisz być naprawdę gotowy. Jeśli pragniesz efektów, to potrzebujesz przestrzegać wszystkich zaleceń. Jeśli będziesz trzymać się planu i nie poddasz się po 1-2 tygodniach, to uzyskasz rezultaty, których nawet się nie spodziewasz.” /więcej/
Aleksandra Taistra,
jedna z czołowych wspinaczek
wspina się od 1998r.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...