07.07.2015

kapusta. polska super żywność





Ile razy słyszymy: „Wszystko fajnie z tym odżywianiem, ale ta kasa…”, „Zdrowe odżywianie jest za drogie.” Serio? Faktycznie, lepsze odżywianie oznacza zmianę nawyków zakupowych, ale wcale nie musi być równoznaczne z większymi wydatkami. Oczywiście, egzotycznych i kojarzonych ze zdrowym odżywianiem produktów jest multum. Przybywa sklepów ze zdrową żywnością, z produktami z różnych zakątków świata, a supermarkety stale urozmaicają asortyment o ‘bio’ i ‘eko’. Niektóre z takich produktów mają na tyle unikalny skład, że są warte swoje ceny. Inne nie zrobią nam większej różnicy, pozostałe będą jednoznaczne z wyrzucaniem pieniędzy. Na ogół mogą być dodatkiem, ale jednak dodatkiem. Przede wszystkim zadbajmy o podstawy. 

Pierwszym krokiem niech będzie wielka eksploracja rodzimego, zapomnianego nieco podwórka. Tutaj super żywność naprawdę jest dostępna dla wszystkich, a wiosną, latem i jesienią wybór przekracza najśmielsze oczekiwania. Nic tylko próbować wszelkich dobroci solo, w duetach, tercetach i eksperymentalnych połączeniach.

Dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na wszystko i dla tych ze skromniejszym budżetem, przedstawiamy królową polskiej super żywności. Kapusta jej na imię!

CO DOBREGO?
Każdy słyszał o magicznym soku z kapusty pomagającym zwalczyć kaca, ale ze względu na ogromną zawartość dobroczynnych składników kapustę tak naprawdę należałoby uznać za jedno z najważniejszych warzyw na świecie. Nie bez powodu amerykańscy naukowcy (a jakże) uznają ją za super żywność. Zaobserwowano bowiem, że Polki, które w porównaniu do innych mieszkanek Zachodu spożywają więcej warzyw kapustnych, rzadziej chorują na raka piersi.



Kapusta to istne kombo mocy, które każdy z nas powinien mieć w swoim żywieniowym arsenale. Zawiera m.in. witaminę C, witaminy z grupy B, kwas pantotenowy, foliowy, biotynę, tokoferole, witaminę K. Do tego potas, sód, wapń, magnez i żelazo. Mamy tu także enzymy (amylaza, sacharaza) pomagające trawić węglowodany. Duża ilość błonnika i mała kalorii sprawia, że jesteśmy najedzeni pomimo dostarczenia niewielkiej dawki energii. To czyni kapustę jednym z idealnych produktów w trakcie zmiany kompozycji ciała. A to dopiero początek, ponieważ całą prawdę odczytamy pomiędzy wierszami.

Często piszemy o fitochemikaliach, że choć nieesencjonalne, to mają realne działanie. I kapusta zawdzięcza im swą moc, szczególnie tym zwanym indolami. Wiele rzetelnych badań pokazuje, że indole w korzystny sposób wpływają na metabolizm estrogenów (poprzez przywracanie równowagi pomiędzy trzema metabolitami estrogenu), co jest powiązane ze zmniejszonym ryzykiem nowotworów u kobiet. Mężczyźni także wytwarzają estrogen, a jego nadmiar (m.in. przez niekorzystny stosunek do testosteronu) nie sprzyja męskim sylwetkowo-zdrowotnym celom. Na domiar złego, żyjemy w środowisku z coraz większą ilością ksenoestrogenów wykazujących zdolność interakcji z układem hormonalnym, zaburzania jego funkcji w sposób charakterystyczny dla estrogenów. Ksenoestrogeny znajdziemy zarówno w żywności, lekach jak i przedmiotach, którymi się otaczamy (plastik z bisfenolem A). Ale nie ma co biadolić nad złem tego świata, bo na ratunek przychodzą nam warzywa, a kapuściane korzyści nie kończą się na indolach.

Mamy jeszcze innych kolegów w drużynie: sulforafan i disthiolethione. Wraz z antocyjanami z czerwonej odmiany kapusty zwalczają negatywne procesy prowadzące do rozwoju nowotworów oraz oczyszczają organizm z toksyn. Przyspieszają regenerację pomiędzy obciążającymi treningami, kiedy to nadmiernie nadwyrężamy barierę antyoksydacyjną. To pewnie zwróciło uwagę, bo piszemy konkretnie o wysiłku, ale teraz nie uwierzycie. Kapusta stanowi jedno z najbardziej skoncentrowanych źródeł glutaminy! Tak, tego aminokwasu, który doradzają sprzedawcy zaraz po zakupie bcaa (link do artykułu o bcaa). Na tym skończymy kapuścianą charakterystykę, bo choć warzywo nie zadziała tak szybko jak środki na receptę, to jako silnie przeciwzapalne stanowi długoterminowe lekarstwo przeciw kontuzjom i chorobom (większość kontuzji i brak regeneracji w dużej mierze wynika z nadmiaru stanów zapalnych). Dlatego, Panie i Panowie, oficjalnie ogłaszamy: OD DZIŚ KAPUSTA KRÓLOWĄ POLSKIEJ SUPER ŻYWNOŚCI!



GOTOWANE CZY SUROWE?
Wiele warzyw warto jeść na surowo. Jednak istnieją rośliny zawierające niekorzystne związki (kwas fitynowy, substancji wolotwórcze, lektyny, puryny itd.), które spożywane w nadmiarze mogą być problematyczne dla niektórych osób. Kiedy szczególnie?

  • jeśli jemy je w dużej ilości i niepoddane obróbce,
  • mamy zdiagnozowaną specyficzną chorobę np. autoimmunologiczną, niedoczynność tarczycy (takie osoby powinny kontrolować ich spożycie, a część warzyw gotować)
  • w przypadku niedoborów składników odżywczych (np. jodu, cynku itp.).
W przypadku warzyw kapustnych potencjalnie problematycznym związkiem są substancje wolotwórcze (ang. goitrogens), które mogą wpłynąć funkcje tarczycy. Dobra wiadomość jest taka, że substancje te zostają zneutralizowane wskutek gotowania jak i fermentacji (kapusta kiszona).

Zazwyczaj te potencjalnie problematyczne związki nie stanowią problemu, bo mało kto je spożywa w takiej ilości, żeby mógł urzeczywistnić się ich negatywny potencjał.  Poza tym większość osób pozbywa się ich poprzez sprawne mechanizmy absorpcji, detoksykacji i wydalania - o ile wszystko w organizmie działa sprawnie. Nie ma też badań wykazujących, że u zdrowych osób związki te mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie.



Poniżej kilka pomysłów na odczarowanie kapusty (młoda kapusta smakuje świetnie, więc tym bardziej zachęcamy).



KAPUSTA Z DYMKĄ I SEZAMEM

  • 100 g poszatkowanej białej kapusty
  • 2-3 posiekane dymki
  • 1 starta marchew
  • 2 łyżki uprażonego sezamu
  • opcjonalnie garść rodzynek

na sos:

  • 2 łyżki oliwy lub oleju najlepszej jakości
  • 1 łyżka octu ryżowego lub jabłkowego
  • sól i pieprz do smaku


KAPUSTA Z ORZECHAMI

  • 100 g poszatkowanej kapusty białej lub czerwonej
  • 1 starta marchew
  • opcjonalnie 1 duże kwaskowate jabłko
  • 2 łyżki posiekanych i podprażonych orzechów włoskich
  • 1 posiekana dymka
  • 1 nieduży pęczek natki pietruszki (posiekanej)

na sos:

  • 2 łyżki oliwy lub oleju najlepszej jakości
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • opcjonalnie 2-3 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz do smaku.


KAPUSTA Z DYNIĄ, ŚLIWKAMI I ORZECHAMI


Więcej artykułów i przepisów w bibliotece SZTUKI ŻYWIENIA (link do zakładki ‘wiedza’).

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do społeczności SZTUKI ŻYWIENIA.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...