29.08.2014

kolekcjoner informacji



 
fot. Michalina Bończa-Tomaszewska

Dlaczego nie mogę schudnąć? Dlaczego obserwuję brak postępów w bieganiu / na siłowni / w leczeniu kontuzji / … życiu? Jeśli od jakiegoś czasu pragniesz zobacz zmiany w pewnym elemencie, to zapewne interesujesz cię daną tematyką. Zgłębiasz dostępną literaturę czy badania, ale wiesz też, że teoria musi iść w parze z praktyką. Dlatego szukasz, szukasz, szukasz…


Doskonale rozumiem to uczucie rozdarcia. Przez wiele lat uczestniczyłem w wykładach i kursach, zapoznałem się z licznymi badaniami, przeczytałem mnóstwo artykułów i wiele książek. Zawsze, gdy eksperci przedstawiali długą listę rekomendacji (żywieniowych, treningowych i suplementacyjnych), byłem przytłoczony. Kiedyś na pewnym wykładzie ośmieliłem się spytać, które z przedstawionych strategii są najważniejsze? Wszystkie - usłyszałem.

Taka odpowiedź niesie więcej pytań niż rozwiązań, a ja bardzo nie lubię pozostawiać ludzi w takim stanie. Dlatego pozwolę sobie podpowiedzieć, jak uniknąć problemu kolekcjonowania informacji i jak radzić sobie z tym w przyszłości.

Większość z nas ma skłonność do kolekcjonowania informacji. Za dużej ilości informacji! W ciągu dnia czytasz kilka artykułów na temat żywienia i treningu? Zdarza się, że nawet kilka godzin przesiadujesz na forach, wypowiadasz się tam na większość tematów, a może sam jesteś już ekspertem? Codziennie oglądasz motywujące zdjęcia na Instagramie, Pinterest lub filmy na YouTube? Jednak dalej masz problem z codziennymi nawykami, wdrażaniem zmian treningowych jak i żywieniowych? Być może i Ciebie dopadł „paraliż informacyjny”.

Z punktu widzenia psychiki, zdolności poznawczych i wprowadzania skutecznych zmian, pochłanianie tony informacji jest bardzo problematyczne. Dlatego tak często, pomimo obszernej wiedzy, mamy problem z jej zastosowaniem. Przeskakujemy z planu na plan, co chwilę zmieniamy metody treningowe, diety i suplementy, bo wydaje nam się, że będą działały lepiej niż dotychczasowe (a nie dajemy im czasu, żeby mogły przynieść efekty).

Kolekcjonowanie wiedzy teoretycznej stwarza iluzję, że robimy postępy (przecież się uczymy). Tak naprawdę po prostu wiemy coś na dany temat, nie mając realnych efektów, które byłyby tego dowodem (sylwetka, sprawność itd.). Żyjemy w epoce zbiorowego informacyjnego ADD (Attention Deficit Disorders). Pluskamy w oceanie informacji, ale brakuje hierarchii, logiki, a więc i możliwości skutecznego zastosowania tych informacji w praktyce.

„Paraliż informacyjny” to typowe zjawisko naszych postmodernistycznych czasów. Sytuację świetnie opisuje wybitny psychiatra Edward Hallowell pisząc, że współczesne pokolenie kształtowane jest, by doświadczać tego zbiorowego ADD. Innymi słowy, kultura i środowisko nie ułatwiają nam ani wykonywania codziennych zadań ani odróżniania prawdy od fałszu, informacji potrzebnych od tych nieistotnych.

Jeśli zauważymy, że przyzwyczailiśmy się do czytania artykułów, ale ich nie analizujemy ani nie wprowadzamy w życie zdobytych informacji, warto odpowiedzieć sobie na pytania:

  • CZY ZAUWAŻAM U SIEBIE PROBLEM Z NADMIAREM INFORMACJI?
  • CZY PRZESKAKUJĘ Z PLANU NA PLAN? ŁAPIĘ SIĘ NA TYM, ŻE CZĘSTO MYŚLĘ O WYPRÓBOWANIU NOWEJ METODY, DIETY, SUPLEMENTU, ĆWICZENIA?
  • CZY NALEŻĘ DO OSÓB, KTÓRYM TRUDNO ŻYĆ BEZ CIĄGŁYCH ZMIAN?
  • CZY POŚWIĘCAM DUŻO CZASU ZANIEDBUJĄC INNE SFERY, NP. CODZIENNY TRENING, REGENERACJĘ, SEN, ALE TAKŻE KONTAKTY Z RODZINĄ, ZNAJOMYMI, POMOC SĄSIADOM CZY NAWET ROZRYWKĘ?


POST
Jeśli chociaż na jedno z powyższych pytań, odpowiedziałeś TAK, jest na to proste rozwiązanie. Zrób minimum siedmiodniowy „post informacyjny”. Nie zaglądaj na strony internetowe o żywieniu i zdrowiu. Żadnych książek czy artykułów o żywieniu (tak, tak, nawet na SŻ :-] ), przeglądania stron i blogów, magazynów fitness i pism kulturystycznych. Na pewno znasz podstawy żywienia i treningu, więc dobrze spędzisz ten czas.

CO W ZAMIAN?
Pomyśl, w jakich innych sferach życia odczuwasz brak. Może masz trochę ‘zaniedbane’ hobby? Może odczuwasz braki w sferze duchowej? Kiedy ostatnio znalazłeś czas na spotkanie z przyjacielem albo rodziną? Dawno nie byłeś na randce z ukochaną albo chcesz kogoś poznasz, ale dotąd brakowało czasu i odwagi? Zrób coś, co nie jest bezpośrednio związane z sylwetka, zdrowiem i sprawnością - zadbanie o inne sfery pomoże je osiągnąć.

fot. Michalina Bończa-Tomaszewska
 


CO DALEJ?
Po zakończeniu „postu” wyciągnij z niego wnioski. Może pewne elementy z tego doświadczenia chciałbyś wkomponować w swoje nawyki (np. odwiedzenie znajomego / rodziny raz na 2-4 tygodnie, codzienna lektura książki  …. itp.)?

Teraz, kiedy już wiesz, co jest dla Ciebie ważne i jesteś „oczyszczony” możesz powrócić do tematyki związanej z żywieniem, treningiem i suplementacją. Tylko tym razem podejdź do tego strategicznie, by uniknąć poprzedniego problemu.

Przede wszystkim, wybierz tylko jednego „mistrza”. Zaufaj ograniczonej ilości ekspertów, autorytetów i stron internetowych (najlepiej nie więcej niż 1-2) i zostań z nimi przez długi czas. Ucząc się analizuj, powtarzaj, wprowadzaj. Dzięki temu będziesz mieć ciągły progres i nigdy nie będziesz ‘na diecie’ ani nie wpadniesz w sidła kolejnych ‘nowinek’. Z łatwością będziesz odróżniać to, co służy Twoim celom od tego, co Cię od nich oddala. Rozpoznasz prawdę od fałszu, a to zaprocentuje na całe życie (i przyszłe pokolenia).

JEDZ ŚWIADOMIE, TRENUJ SYSTEMATYCZNIE I CIESZ SIĘ Z REZULTATÓW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...