30.08.2012

stań się bohaterem. sam dla siebie

tekst: Marcin Bończa-Tomaszewski


Kilka tygodni temu rozpoczęły się zmagania herosów XXI wieku. Podziwialiśmy i czytaliśmy o ludziach przekraczających bariery. Z wielką radością patrzyłem jak pomimo trudności triumfował nasz ciężarowiec, a jamajski sprinter po raz kolejny potwierdził swoją dominację. Mimo, że patrzymy na osoby obdarowane ponadprzeciętnymi genami, to z ich wytrwałości i wysiłku powinniśmy wyciągnąć ważną dla nas lekcję. Szczególnie w kontekście trwających igrzysk paraolimpijskich.

Czego tu się uczyć? Bohaterstwa! A dokładniej bohaterskiego stanu umysłu. Wszyscy olimpijscy herosi mieli wizję sukcesu, a ich myśli i czyny już wcześniej zasługiwały na miano bohaterskich. Dzięki temu wdrażali skuteczne nawyki, realizowali plan, który doprowadził ich do szczytu formy i zdobycia wymarzonego miejsca na podium.


jak rozpocząć przemianę
Bohaterem może być każdy, niezależnie od celu, doświadczeń, ograniczeń i możliwości. Chcesz zgubić 5 albo 15 kg tłuszczu i czuć się lepiej? Jeśli szukasz skutecznej metody, by to osiągnąć, stajesz się bohaterem. Pragniesz poprawić sprawność sportową, wrócić do formy – jesteś bohaterem. Nie ma znaczenia, gdzie odbywają się zawody: w Londynie, Warszawie, czy Twojej głowie. Realizacja marzeń, celów jest Twoją własną bohaterską olimpiadą i błyszczysz jeszcze bardziej niż gwiazdy w świetle reflektorów.

Programy SZTUKI ŻYWIENIA pozwalają nastawić umysł i ciało na właściwą ścieżkę. Pomagają w tym strategie, teksty i ćwiczenia. Jesteśmy pewni, że „bohater dnia codziennego” kryje się też w Tobie. Potrzebujesz go tylko aktywizować, a potem codziennie na nowo odkrywać. Transformacja nie jest dana raz na zawsze. Skuteczne nawyki pozostaną o ile będziesz je pielęgnować.

Twoje codzienne myśli mają bezpośredni wpływ na nawyki. To one decydują, w jakiej formie fizycznej i mentalnej jesteś. Obserwacje i modyfikacje ułatwia wprowadzenie niezbędnych zmian. Ćwiczenie „bohater dnia codziennego” polega na zidentyfikowaniu swoich myśli i zachowań oraz stwierdzeniu, które z nich były bohaterskie, a które wręcz odwrotne, przeciętne. Codziennie odpowiedz sobie na poniższe pytania (fragment ćwiczenia):

  • Jakie 3 główne myśli towarzyszyły mi dzisiejszego dnia?
  • Jakie zachowania / nawyki towarzyszyły tym myślom?
  • Czy sprzyjały one moim celom? Czy były bohaterskie?


powrót do formy. z nadwyżką…
Podziwiając gwiazdy w świetle reflektorów umknąć mogą znakomici sportowcy realizujący swoje marzenia (np. w hiszpańskich rejonach skalnych), którzy tak jak Aleksandra Taistra codziennie, z należytą konsekwencją dokonują skutecznych wyborów.

Dla przypomnienia, w styczniu 2012 r. Ola postanowiła zbudować życiową formę (więcej w tekście: transformacja sportowców. czy jest możliwy jeszcze wyższy poziom) Po owocnych przygotowaniach wyruszyła do swojej drugiej „skalnej” ojczyzny. Osiągnięcie głównego celu (8c) i podniesienie poziomu OS (8a+) wymagało nauki utrzymywania skutecznych nawyków oraz wdrażania nowych, drobnych zmian, czyli dopasowania wszystkich elementów układanki sukcesu (relacje z wyjazdów na blogu Oli)

Niespodziewane odezwały się stare „rany” i dolegliwości: pogorszenie stanu starej kontuzji palca prawej ręki, ból kolana, które wraz ze stagnacją wagi czy problemami z regeneracją wymagały szybkich, skutecznych interwencji. Ola, pomimo uzyskania bardzo niskiego % tkanki tłuszczowej, zdawała sobie sprawę, że zgubienie jeszcze 1-2 kg pozwoli podnieść wspinaczkowy poziom i podjąć próby na jeszcze trudniejszych drogach. I stało się. Nasza bohaterka nie tylko zrealizowała cel, ale jak mówi jest w najlepszej formie i dopiero teraz widzi, na co ją stać.

Sześć miesięcy współpracy. Nowy styl odżywiania, nawyki, sposób myślenia i działania poskutkowały szczęśliwym finałem, który teraz dla Oli Taistry stanowi początek (o tym za chwilę). Ale największym sukcesem naszej współpracy jest nie tylko świetna kompozycja ciała i imponujące wyniki sportowe. Jesteśmy dumni ze zmiany myślenia i działania, czyli tego, że Ola doskonale wie, jak stosować skuteczne nawyki bez naszej pomocy!

siła nawyku
W maju w Hiszpanii było już zbyt gorąco na ekstremalne wspinanie. Czas realizacji celu został przełożony, a Ola i Michał postanowili przed powrotem do PL powpinać się we Francji. Potem nagłe problemy techniczne, brak internetu, awaria komputera i tak dalej… Jako że nasza współpraca oparta jest przede wszystkim na kontakcie ONLINE, to zdawkowe wiadomości nie napawały mnie optymizmem. Było jeszcze tyle do zrobienia.

Nadszedł lipiec, a tym samym koniec naszego szcześciomiesięcznego kontraktu. Po pół roku współpracy nadchodzi moment podsumowania i decyzji każdego uczestnika Programu, co dalej: przedłużam współpracę ze SZTUKĄ ŻYWIENIA, czy próbuję działać samodzielnie? Jeśli osoba zrealizuje założone cele i umie utrzymywać skuteczne nawyki, to misję uznajemy za zrealizowaną.

W końcu udało nam się spotkać. Pierwszy przywitał mnie jak zwykle uśmiechnięty Michał, po czym nie mniej uśmiechnięty Jason (pies), ale to nie oni byli największym zaskoczeniem.  Zadziwiła mnie szczupła, spokojna kobieta, która pomimo trudności mówi Tym razem nie wariowałam, gdy nie było 100% kontroli i planu na kartce. Wierzę w siłę nawyków. Wiem, co mam robić. Ale chcę iść dalej. Jak widać, tym co gwarantuje długofalowe rezultaty na całe życie jest moc nawyku. Bez względu na cele, na to, gdzie i z kim będziesz, skuteczne nawyki doprowadzą Cię do celu.



Jason czyli wschodząca gwiazda we wspinaczkowym świecie    fot. Michalina Bończa-Tomaszewska


nowy kontrakt
Wszyscy się różnimy. Każdy może obrać swój własny bohaterski cel. Jednego uszczęśliwi 5 kg mniej, kogo innego 10 kg, start w zawodach, albo zbudowanie siły. Ale by cel miał szansę być zrealizowany, musi być konkretny, np. określony wartością.

Rzadko mówimy na głos o swoich celach. To naturalne. Większość z nas boi się myśleć o sytuacji, gdy nie podoła wyzwaniu. Niestety, zmniejszamy tym samym prawdopodobieństwo sukcesu. Powiedz komuś o swoich celach, a łatwiej będzie je zrealizować.

Istnieje pewien magiczny stopień we wspinaniu. Ekstremalnie wysoka trudność, której pokonaniem może pochwalić się zaledwie kilka kobiet na świecie, a wielu mężczyzn marzy o takim wyczynie. To wielki, trudny i inspirujący cel. Ola kocha wspinanie i przez najbliższe lata chce się wspinać jak najlepiej. Ale konkretnym, określonym celem Aleksandry Taistry jest pokonanie drogi o jeszcze wyższych trudnościach. Wiemy, że napisanie tego zdania pozwoli Oli zrealizować jej marzenie. Na wszystko przyjdzie czas! Póki co Ola wyrównuje stare porachunki w hiszpańskim Rodellar. O szczegółach niech opowie sama bohaterka.

Krótka lekcja strategii kulinarnych      fot. Michalina Bończa-Tomaszewska


Oto wiadomość z pierwszej ręki: Obecnie przebywam w Rodellar, gdzie ponownie próbuję swoich sił w Cossi fan tutte 8c+. Już po 1,5 tygodnia wstawek w drogę udało mi się po raz pierwszy (w życiu) przejść w ciągu najtrudniejszy odcinek drogi, który od zawsze stanowił dla mnie klucz do sukcesu.. W drodze do topu (w drodze po swoje pierwsze 8c+) stojąc w dobrym no-hand reście ułamał się pod moją nogą ogromny stopnień. Spadłam, tam gdzie zakładałam, że już nie dam się zrzucić… co mocno przekonało mnie, że minione miesiące nie poszły na marne ;-) 

Aleksandra Taistra od kuchni ;-)       fot. Michalina Bończa-Tomaszewska


p.s.
Przed wyjazdem odbyliśmy krótką lekcję strategii kulinarnych. My przekonywaliśmy Olę do wołowiny, a Ola nas do minimalizmu w kwestii jej przyprawiania (Jasona do niczego nie trzeba było przekonywać – wcina aż mu się uszy trzęsą). Umiejętność przygotowywania różnych źródeł białka to cenna umiejętność, zwłaszcza dla aktywnej kobiety. Pewnie chcesz poznać wagę i kompozycję ciała naszego sportowca, dowiedzieć się co nieco na temat jej sposobu odżywiania i suplementacji, ale o tym następnym razem.


Praktyka czyni mistrza, również w kuchni     fot. Michalina Bończa-Tomaszewska

Niby-anioł    fot. Michalina Bończa-Tomaszewska



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...